Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 3 "Cieszę się że jesteś tu ze mną"
Wybaczcie że tak długo nie pisałam GOMEN,GOMEN .Myśle że mnie zrozumiecie miałam dużo wszystkiego na głowie w tym pogrzeb mamy od bliskiej koleżanki wiem to nie wymówka ale już nie zaniedbam mojego blogaska dobra nie przynudzam zapraszam do czytania i komentowania:
*****************
Oddalając się trochę od wioski poczuli, że ścigają ich cztery silne
chakry.
- Tsunade jak na razie dotrzymuje słowa- powiedziała Sakura, z nikłym uśmiechem.
- ta, ale nie wiem czy to najlepszy pomysł byś wal...- urwał.
- Nie kończ proszę. Nic mi nie jest, mogę walczyć. Ale dziękuje, że się tak o mnie martwisz.
- nie ma za co dziękować, jesteś moją jedyną i najlepszą przyjaciółką- powiedział z rezygnacją blondyn.
- Naruto zwolnijmy.- powiedziała z kamienną twarzą
- Czemu?- zdziwił się Uzumaki
- Wyczuwam jeszcze kogoś- rzekła.
- pewnie Akatsuki nas szpieguje- odpowiedział
Sakura tylko kiwnęła głową. Nagle tuż koło głowy Naruto przeleciał zatruty senbon. Odwrócili się stanęli twarzą do czterech ninja z oddziału ANBU
- No dobra sami się o to prosiliście- rzuciła Sakura składając ręce do jutsu.- Taki no jutsu- krzyknęła a w stronę poleciał ogromny smok wodny.
- No dobra resztę zostawiam Tobie, Naruto- powiedziała triumfalnie po chwili.
- Hai- padła tylko krótka odpowiedź
Kilkadziesiąt klonów Naruto ruszyło na czworo członków ANBU. Po kilku minutach padli martwi na ziemie.
- Idziemy nie mamy czasu do stracenia- Sakura kiwnęła głową w najbliższe drzewa
Naruto dał znak, że rozumie….
- Wyłaź- powiedział Naruto trzymając kunai w ręce, na wszelki wypadek.Za drzew wyszła wysoka postać w płaszczu, w czerwone chmurki, z kapeluszem na głowie.
- Kim jesteś- spytała Sakura patrząc na postać z nienawiścią.
- Nazywam się Sasori- powiedział jednocześnie ściągając kapelusz z głowy. Przed nimi stał chłopak o czerwonych włosach i ślicznych brązowych oczach.
- Czego chcesz od nas- tym razem pytanie padło z ust Naruto.
- Widziałem was w walce, chcę byście do nas dołączyli- odpowiedział spokojnie.
- W sumie i tak odeszliśmy z wioski, więc co mamy do stracenia jak myślisz, Naruto?- rzuciła obojętnie Sakura.
- Masz racje.
- A więc, zgadzacie się- spytał Sasori.
- TAK- powiedzieli zgodnie.
- A zatem chodźcie za mną, nasza kryjówka jest nie daleko.
Poszli za Sasori w głąb lasu wymieniając porozumiewawczo spojrzenia Po paru minutach doszli w ślepy zaułek.
- Co jest do cholery?! Tu nic nie ma- oburzył się Naruto.
- Ucisz się i patrz przed siebie
- Ta bardzo śmieszne mamy się patrzeć na jakąś kupę kamieni- powiedziała zdenerwowana Sakura.
Sasori złożył kilka pieczęci, a po chwili wielki kamień odsunął się ukazując długi wąski korytarz
- Tego się nie spodziewałam- zdziwiła się różowłosa.
- Idziemy- rzucił czerwonowłosy chłopak.
- A dokąd mamy iść?- zapytał Naruto.
- Do lidera On wam powie, co i jak- uzyskał odpowiedź.
- No jesteśmy powiedział- pukając do drzwi na końcu korytarza
- Proszę wejść- usłyszeli.
Trójka ninja weszła do gabinetu Lidera. Pokój był mały i dość ładnie urządzony na środku pokoju stało duże biurko a za nim siedział rudowłosy chłopak z mnóstwem kolczyków.
- Witam w Akatsuki- powiedział lider- jak się nazywacie?- spytał po chwili.
- Sakura Haruno- odpowiedziała dziewczyna.
- Naruto Uzumaki- rzucił blondyn.
- Dobrze więc, waszym trenerem będzie Sasori. W drużynie będziecie z Itachim. Na razie nie będziecie brali udziału w misjach, ponieważ musicie zdobyć nasze zaufanie. Aha jeszcze jedno będziecie mieli wspólny pokój widzę, że jesteście zgrani, więc nie powinno być problemu.- wyrecytował- A teraz wynocha- rzucił machając ręką, na znak, że mają wyjść.
Sakura, Naruto i Sasori pośpiesznie wyszli z gabinetu lidera.
- To ja was zaprowadzę do pokoju. Lider życzy sobie żebyście tam spędzali wolne chwile przynajmniej przez jakiś czas.
- Jasne –powiedzieli zgodnie
- To wasz pokój. Nara- rzucił i odszedł.
Sakura otworzyła drzwi weszli do dość dużego pomieszczenia z fioletowymi ścianami. Pokój był ślicznie urządzony. Drzwi do łazienki były otwarte.
Naruto usiadł na najbliższym łóżku.
- Trzeba przyznać ze mają niezłe pokoje- powiedziała Sakura.
- Nie martw się długo tu nie zabawimy- rzekł Naruto.
- Myślę, że to nie będzie takie łatwe.
- Dlaczego?- zdziwił się blondyn.
- Słyszałeś Lidera on nam nie ufa. Nie wiadomo jak długo będziemy tu siedzieć. Potrzeba nam trochę czasu żeby przeszukać organizacje, musimy znaleźć zwój, a nie wydaje mi się ze oni nas tak po prostu puszczą.
- Być może masz racje, ale nie mogą nas trzymać cały czas w pokoju.
- Zobaczymy –powiedziała z rezygnacją Sakura.
Usiadła na łóżku naprzeciwko blondyna.
- Wiem jedno: cieszę się, że jesteś tu ze mną, Naruto- powiedziała.
- Nie zostawiłbym cię samej- usłyszała w odpowiedzi.
- Dziękuje
- Będziemy w drużynie z Itachim- powiedział Naruto patrząc uważnie na Sakurę
- Skończyłam z Uchihą, jego brat też mnie nie obchodzi.
- Nie poddawajmy się. Może kiedyś zrozumie swój błąd- powiedział cicho chłopak.
- Nie, Naruto. On nie wróci, a nawet jakby wrócił nie wiem czy wszystko będzie tak jak dawniej.
- Może masz racje...
- Proszę, Naruto nie mówmy o nim. Już dość wycierpieliśmy przez niego. Może czas zacząć żyć bez niego, jakoś ułożyć życie i zapomnieć. Mi też jest trudno, ale spróbujmy, bo jeżeli dalej będziemy skupieni na szukaniu Sasuke to żadne z nas nigdy nie ułoży sobie życia.
Wiedział, że mówi prawdę, ale zdziwiło go jej słowa. Przecież ona kochała Sasuke albo nadal kocha.
Patrzył na dziewczynę ze zdziwieniem.
- Masz racje- powiedział cicho.
Dziewczyna się uśmiechnęła
- Wiem ja rzadko się mylę –powiedziała pewnie podnosząc głowę w górę.
Naruto nie mógł powstrzymać śmiechu
- A właśnie- zaczęła Sakura- ja chce tamte łóżko.
- Ani mi się śni! To łóżko jest moje.
- Chciałbyś- powiedziała wojowniczo Sakura rzucając poduszką w blondyna.
- Jasne ze chce- powiedział odrzucając poduszkę prosto w Sakurę.
- Osz Ty… wzięła kilka poduszek, podeszła bliżej i rzuciła nimi wszystkimi w Naruto.
- Teraz przegięłaś- powiedział z uśmiechem na twarzy podchodząc do Sakury.
Sakura zaczęła się cofać i potknęła się o jedną poduszkę, która leżała na ziemi. Chwyciła się bluzy Naruto pociągając go za sobą. Leżeli w dość nietypowej pozycji Sakura leżała na ziemi a Naruto leżał na niej. Naruto spoglądał na śliczną buzie dziewczyny. Patrzyli sobie głęboko w oczy ich usta przybliżały się do siebie. I w tym momencie ktoś zapukał do drzwi.
Naruto wstał aby otworzyć, temu który im przeszkodził
„Co jest” pomyślała Sakura „tak chciałam żeby mnie
pocałował. O czym ja myślę?! To tylko mój przyjaciel. Ale... STOP!”
Ayano 10/12/2008 16:20:27
[Powrót][Komentuj]
Morphine_
brak www
data: 18/04/2010 18:48:25
adce101.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 79.184.30.101
|
Hey;D Zapewne znasz mnie z bloga www-sasuhina-xx-story.blog.onet.pl <---Blog ten zakończył już dawno swoją działalność, ale zapraszam na nowego bloga^^ www.to-look-down.blog.onet.pl^^
|
jagoda-chan
brak www
data: 21/03/2009 18:30:41
eiu222.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.21.136.222
|
jednym słowem extra!
|
Yumi Haruno
brak www
data: 5/02/2009 12:28:54
host-89-228-46-122.elk.mm.pl
IP: 89.228.46.122
|
Super, super, super! Po prostu notka genialna! Pozostałe zresztą też! Kocham twoje opko dodaję do fav i pozdrawiam ;*
|
Kasumi
brak www
data: 4/02/2009 12:01:11
ip91-192-144-50.darnet.pl
IP: 91.192.144.50
|
Ej zapomniałam poinformowac u mnie news !! A tak wogole mialam ??
Niewiem...dobra wybacz mi xD
I kiedy bedzie notka nowa????????? Hyyy??
Rusz swoj zad i pisz!! xPP Niooo to paa
|
Bell's
brak www
data: 30/01/2009 20:31:30
94-240-0-148.lukman.pl
IP: 94.240.0.148
|
Ayano, prosilaś o informowane cię o opowiadaniu na the-family-cullen.blog.onet.pl ale muszę powiedzieć, że się przeniosłam na unusual-vampire.blog4u.pl więc informuje o przenoszce...
|
Alice Cullen
brak www
data: 23/01/2009 15:42:34
94-240-0-148.lukman.pl
IP: 94.240.0.148
|
Więc się pojawił nowy rozdział
|
Yokai
brak www
data: 13/01/2009 17:40:26
ehk175.neoplus.adsl.tpnet.pl
IP: 83.21.100.175
|
no dobra bez tam oficjalnych powitań: new notka na www.sakusasu2.blog4u.pl zapraszam i pozdrawiam
|
Hidoi-chan
brak www
data: 3/01/2009 14:18:59
dynamic-87-105-22-79.ssp.dialog.net.pl
IP: 87.105.22.79
|
Świetny blog i fotka też sweet
|
Kasumi
brak www
data: 29/12/2008 19:21:18
ip91-192-144-50.darnet.pl
IP: 91.192.144.50
|
Nowa nocia! Zapraszam! xD
|
Kasumi
brak www
data: 28/12/2008 11:09:27
ip91-192-144-50.darnet.pl
IP: 91.192.144.50
|
U mnieee newwwwww.. xD
|
Podstrona:
*1* /
2 /
3